Składniki:

– 1 kg mąki pszennej (typ 450-650)

– 250 g masła

– 500 g miodu

– 1 szklanka cukru (około 220g)

– 4 jajka

– 3/4 szklanki mleka (około 180ml)

– 80g  przyprawy do piernika

– 1 kopiasta łyżka cynamonu

– 4 łyżeczki sody oczyszczonej

– 1 łyżka kakao.

PRZYGOTOWANIE CIASTA (początek lub połowa listopada):

  1. Do garnka przekładamy masło, cukier i miód. Całość podgrzewamy do rozpuszczenia cukru (nie doprowadzamy do wrzenia).
  2. Dodajemy przyprawę do piernika, cynamon i kakao. Mieszamy i odstawiamy na 15-20 min do przestudzenia.
  3. Mąkę i sodę przesiewamy do miski. Wlewamy przestudzoną masę i mieszamy.
  4. Dodajemy roztrzepane jajka i mleko. Bardzo dokładnie całość mieszamy.
  5. Dodajemy orzechy włoskie i ponownie mieszamy.
  6. Miskę przykrywamy folią spożywczą (przykrywamy, nie szczelnie owijamy, możemy nakłuć wykałaczką). Odkładamy w zimne miejsce (temp. między 3-4 a max. 7 stopni). U mnie to była lodówka (uwaga na zapachy, wszystkie produkty w lodówce należy szczelnie zamykać, aby nie przeszły zapachy na piernik). Ciasto warto zrobić minimum miesiąc przed świętami, aby leżakowało. Ja zazwyczaj piekę na początku lub w połowie listopada, a wypiek robię około tydzień przed świętami.

PIECZENIE PIERNIKA (około tydzień przed świętami):

  1. Ciasto wyciągamy z chłodnego miejsca. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.
  2. Ciasto dzielimy na 3 równe części. Blaszkę (sam spód) wykładamy papierem do pieczenia. Pierwszą część ciasta porządnie wyrabiamy i wałkujemy na wielkość i kształt blaszki podsypując lekko mąką.
  3. Przekładamy ciasto delikatnie do blaszki (nie musi dochodzić aż do boków, śmiało może być mniejsze podczas pieczenia się to wyrówna). Pieczemy ok. 20 min. do suchego patyczka.
  4. Czynności powtarzamy z pozostałymi częściami ciasta (jednak pieczemy je krócej bo ok. 15-17 min, gdyż piekarnik jest już mocniej nagrzany).
  5. Spody studzimy i chowamy przykryte (w pojemnik) w zimne miejsce (ja chowam na około 4 dni).

PRZEKŁADANIE PIERNIKA (3 dni przed świętami):

  1. Na kilka dni przed świętami obkrawamy boki piernika i próbujemy jego słodkość, a następnie dobieramy odpowiednią masę do przełożenia według naszych preferencji smaku i słodkości.
  2. Blaty przekładamy ulubionymi dodatkami np.: powidłami śliwkowymi. U mnie to były powidła porzeczkowo – jabłkowe bez cukru i był to idealny wybór, ponieważ przełamały słodki smak ciasta.
  3. Przełożony piernik dociskamy przez 3 dni np.: deską. Trzymamy w zimnym miejscu.
  4. Dzień przed Świętami można oblać go polewą z czekolady lub posypać cukrem pudrem tuż przed podaniem. Ja wybrałam polewę czekoladową.